Spinningowa Barbórka

Nie tylko Karczmy Piwne i Combery Babskie …

… to to, czym Brać Górnicza żyje w okolicach Dnia Świętej Barbary – tradycyjnej Barbórki. Dzień Górnika to święto obchodzone 4 grudnia na cześć św. Barbary. Rozpoczynają je górnicze pobudki,  msza święta, po której odbywają się uroczyste pochody orkiestr górniczych i Braci Górniczej i inne atrakcje, takie jak koncerty, bale czy festyny. Karczma piwna to tradycyjne spotkanie gwareckie (górników), które odbywa się według przygotowanego scenariusza, z rywalizacją w zabawnych konkurencjach, ze śpiewem i biesiadą. Żeńskim odpowiednikiem męskich spotkań jest Comber Babski. Skok przez skórę to dawny, symboliczny obrzęd pasowania „lisów” (adeptów sztuki gwareckiej) na górników. Jest nadal kultywowany podczas uroczystości barbórkowych, choć w bardziej współczesnej formie. Są uroczyste akademie, spotkania z górniczymi emerytami, pracownikami wyróżnionymi za osiągnięcia zawodowe i zdobywającymi kolejne stopnie górniczej kariery. Są też rożne formy rywalizacji i współzawodnictwa sportowego.

W tym roku Barbórkowe Zawody Spinningowe przekroczyły próg dorosłości. Jeszcze nie tak dawno słyszeliśmy, że ten spinning będzie bardziej podlodowy niż spinningowy, gdyż dawniej zimy były bardziej mroźne, śnieżne i srogie, a w listopadzie potrafił zaskoczyć kilkunastostopniowy mróz. Dziś wiemy, że Brać Górnicza to twarde i odporne towarzystwo. Rywalizacja być może tym razem nie była najważniejsza. Liczyło się spotkanie, a ciepły posiłek po pięciu godzinach łowienia cieszył jak nigdy dotąd. Zwyciężył Antoni Wróbel, który po niespodziewanej kąpieli dotrwał do końca i szczękając zębami stawił się w biurze zawodów. Drugi był Marcin Brzychcy, trzecie miejsce zajął Marek Matyjaszczuk, czwarty był Mieczysław Gałaś. Ciekawe co przyszłość przyniesie, gdy zawody wkroczyły w dorosłość, a nam zawodnikom bliżej do Siwych Strzech niż Młodych Wilków.